Translate

niedziela, 22 czerwca 2014

Imaginy z gifami 134

Hej! Dopiero odzyskałam bloga ufff Pisałam na asku czemu mnie nie było jak kto ciekawy too- http://ask.fm/aga98787 . Mam 2 wiadomości dobrą i złą. :) Ale póki cio wasze gify ^^


1# Do Harrego dzwoni twoja mama. Chłopak myśli czy odebrać.
Harry :



2# Louis : Niall co tam masz?
Niall ; Kupiłem stanik dla (t.i)



3# Ty : Kochanie mój kumpel wczoraj dotkną mnie za tyłek ..
Liam:



4# Twoja i Louis córka korzysta z konferencji prasowej chłopaków i zaczyna śpiewać.
Lou : Moja krew



5# Przychodzisz na koncert chłopaków ( Zayn to twój chłopak). Ale zamiast ich słuchać rozmawiasz z koleżanką obok.
Zayn :



6# Ty : Kochanie?
Harry : Hmm?



7# Ty : Niall gdzie jest mała?!
Niall : To ja może pójde jej poszukać?



8# Liam : Kochanie podaj mamusi bluzę i czekaj dasz jej karteczkę ...



9# Ty : Tommo podaj wodę!
Lou:



10# Rozmawiasz z Zaynem przez Skype.
Ty : Jak tam skarbie?
Zayn : Lekko zmęczony jestem, dzisiejszy koncert był ekstra! A jak tam u was?

Ty : Mały dziś tańczył z mopem hahaha
Zayn :



Tak wiec kociaki.
Zła wiadomość jest taka, że nie jestem już Directioner
A dla mnie oni to już nie to samo One direction ;( chłopacy się zmienili i ja już w nich szczerze nie widze tych chłopców w x-factor.

Dobra wiadomość jest taka że bloga nie usuwam.
Spróbuje na niego wchodzić sporadycznie.
Nie zostawie przecież moich kochanych Aganators.

A tak apropo miło sie czytało te hejty :) Do kuuur... Poświęcałam wam każdą wolną chwilę... Każdą!
Myślicie że to takie łatwe?
Że ja geniuszem jestem i produkuje te gify jak jakaś maszyna?
No ej!
Tym sie odwdzięczacie?
Serio?
To są jakieś kpiny chyba.
Macie po 5 lat?
Mam ostatnio dość ciężko, wena już nie ta sama.
Nie ma mnie troche z pewnych względów.
Wchodzę na bloga i bum niespodzianka.
Wiecie przynajmniej kto to Diva?
Zdajecie sobie sprawę z tego że obrzydzacie mi prace na tym blogu.
Czytając to miałam po prostu ochotę siąść i sie popłakać.
To boli!
Chętnie bym teraz spojrzała w oczy tym osobom.
Żeby zobaczyli jak mnie zranili.
I łatwo mówi sie " Nie martw sie ".
Wychodzi że przez ten rok i 4 miesiące traciłam czas.
Niektóre z was tego wgl nie doceniają.
Założę sie teraz że zadna z tych osób nawet nie napisze teraz typowego " Przepraszam".
Chociaż nawet to nie naprawi tego jak mi prace na tym blogu obrzydziliście.
Może niektóre z Aganators wam podziękują :)

To ja dziękuję i Do zobaczenia :)

Popytajcie w wolnej chwili - http://ask.fm/aga98787

Lots of Love! :*

76 komentarzy:

  1. Miło, że coś dodałaś, bo czekałam niecierpliwie. Gify są świetne. :) Szkoda, że nie jesteś już Directioner. Tak, jakby nas siostra opuściła. :( Rozumiem Cię. To, co się tutaj działo ostatnio... Musiało nie być zbyt przyjemne. :( Cieszę się jednak, że nie zostawiasz nas do końca. Będę czekać cierpliwie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie to juz nie jest to samo One Direction :( ale twoje gify sa genialne a to ze dlugo cie nie bylo to twoja sprawa. Mimo wszysto ja ci bardzo dziekuje bo twoje gify zawsze poprawiaja mi humor a twoje wpisy zainspirowały mnie i sama tez zalozylam bloga nie ma porownania z twoim ale twoje gify sa moja inspiracja oczywiscie nie kopiuje cie jak cos a tak ogolnie jestes swietna

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak się cieszę że wróciłaś nie mogłam się doczekać oczywiście zrozumiałe jest to że przez to że nie jesteś już Directioner rzadziej będziesz na blogu ale ważne jest to se nad nie opuścisz.
    Aganators&Directioner

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na początku byłam trochę wkurzona że nic nie dodajesz ale potem zrozumiałam że też masz przyjaciół, rodzinę i chłopaka o których musisz dbać i troszczyć się. Jestem wesoła bo dodałaś jak zwykle świetne gify ale jestem trochę smutna bo odeszła nasza siostra (Też trochę uważam że się zmienili i tooo fess ale ich kocham tak samo jak wcześniej)
    Pamiętaj! Twoje Aganator będą z tobą i w tych dobrych i złych chwilach...
    Bigos xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jesteś :D Gify są jak zwykle świetne ;) To przykre, że nie jesteś już Directioner, bo jak pisały dziewczyny wcześniej straciłyśmy w jakiś sposób siostrę :'( i to bardzo miłe, że mimo to zostajesz na blogu :) Mam nadzieję, że od czasu do czasu (może z mniejszymi przerwami niż do tej pory) uda Ci się coś dodać, bo naprawdę jesteś najlepsza i nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłam za Twoimi imaginami :) Co do tych hejtów to wcale Ci się nie dziwię, bo sama jak je czytałam to było mi cholernie przykro, a co mówić Tobie. Uważam, że wszystkie te osoby powinny Cię przeprosić, chociaż szczerze mówiąc wątpię, że się odważą :( Rozumiem, że niektórzy byli źli, bo długo Cię nie było, ale powinni zrozumieć, że też masz swoje życie. Naszczęście prawdziwe Aganators zostały i zawsze będą :* Z wielką niecierpliwością czekam na następne gify ;) Pozdrawiam i do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  6. nie, to ty się zmieniłaś
    i zła nowina jest taka że już straciłaś swoją jedną z największych fanek
    lots of love
    trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  7. ty pierdolona szmato zostawiłaś 1D dla chłopaka!!! Jesteś pojebana. Dla jakiegoś chuja ? Powiem ci jedno nie warto będziesz żałować a co do 1D zmnienili się dlatego że nie chcą byc słodkimi chłopaczkami oni mają po 20 lat. Kurwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale proszę nie przeklinaj na tak świetnym blogu ok?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Sądząc po Twojej całej wypowiedzi ( porąbanych zdaniach ) można uznać, że Twoje IQ jest poniżej 0. Wyjaśnij sobie w zeszycie od polskiego pojęcie - krytyka neutralna. Może wtedy coś zrozumiesz.

      Usuń
    4. O kurwa twoja mać... tak dalej być to nie będzie ze jakaś rozwydrzona 10 letnia "psychofanka" bedzie obrażać i to takimi słowami (załoze sie ze połowy tego co napisalas to nawet nie rozumiesz) moją Agusię... Czy ty wgl masz wstyd dziewczyno? Wiesz kto tak mowi jak ty w twojej wypowiedzi? Nasuwa sie jedyne pojecie dziwka :) Tak, dziwka bo tylko taka "kobieta" uzywa takich słow... jak ty sie wgl zachowujesz... jak Ci sie nie podoba to tu nie wchodz poprostu... dziewczynkoo jak złapiesz troszke kultury to zapraszamy z moją ukochaną Agusią na bloga :3 P.S. Na innych blogach tez taki śmietnik robisz? -.- /Kochający chlopak Agusi :3 Adaś dla tych co nie wiedzą haha :3

      Usuń
    5. Drogi Adasiu! Rozumiem Twoje zdenerwowanie, ponieważ ta osoba naprawdę przesadziła i nie powinna w taki sposób zwracać się do Agi. Uważam jednak, że Ty nie jesteś osobą, która powinna wypowiadać się na temat kultury, chyba, że uważasz, iż nazywanie kogoś bezpodstawnie pedałem i inne Twoje wypowiedzi należą do kulturalnych, jeśli tak to przepraszam. Radziłabym Ci również zapoznać się ze znaczeniem słowa "pedał". Nie mam do Ciebie pretensji jak inne osoby, że Aga odeszła z fandomu, że się zmieniła, bo tak naprawdę to nie moja sprawa i nie wiem jak było, bo przecież na asku pisze, że odeszła sama, boli mnie tylko to jak wypowiadasz się o osobach, które dla kogoś coś znaczą. Chciałabym też dodać, że nie jestem "10-letnią psychofanką", jak nas określasz, tylko Directioner, która ma 17 lat i nie chce nic więcej tylko trochę szacunku dla innych i nie mówię tu tylko o chłopakach z 1D, ale również o ich fanach. Ja nie słucham rapu, ale nie krytykuję, a tym bardziej nie wyzywam Twoich ulubionych wykonawców. Mam naprawdę wielką nadzieję, że to przeczytasz i jakoś tu skomentujesz. Pozdrawiam

      Usuń
    6. Drogi Adasiu, pierdolony idioto
      nie wiem, jaki, normalny chłopak używa emotek '':3'' co 2 zdania- to po pierwsze.
      po drugie- skąd wiesz że ma 10 lat?
      może byc nawet starsza od ciebie, ale okej.
      DZIWKA- PROSTYTUTKA
      KOBIETA UPRAWIAJĄCA SEKS ZA PIENIĄDZE
      NAJPIERW ZAPOZNAJ SIĘ ZE ZNACZENIEM TEGO SŁOWA ZANIM ZACZNIESZ GO UŻYWAC PEDAŁKU,
      TAK, PEDAŁKU
      WIDZIAŁAM CIĘ:)

      Usuń
  8. źle zrobiłaś ale twoje życie :(((

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam za to, co powiem, ale skoro odchodzisz, to znaczy, że nigdy nie byłaś Directioner. Prawdziwa Directioner nigdy by nie odeszła, zwłaszcza dla chłopaka ( gdyby naprawdę mu zależało to nie dyktowałby ci, czego masz słuchać, bo powinien zaakceptować cię ze wszystkimi wadami i zaletami). Ale może to i lepiej, że odchodzisz, bo przynajmniej zmniejsza się grono fałszywych Directionerek, a zostają tylko te PRAWDZIWE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, tylko prawdziwe zostają :)

      Usuń
    2. W sumie masz rację, bo mimo tego, że bardzo się cieszę, że Aga wróciła to zabolało mnie to, że jej chłopak twierdzi, iż "takie coś po ziemi stąpać nie powinno", a ja odebrałam to w ten sposób, że Ona to popiera :'( i w sumie tylko to mnie boli, bo jako Directioner nie chcę, żeby ktoś w ten sposób wypowiadał się o chłopcach, a nawet żaden człowiek nie zasługuje na to, aby ktoś wypowiadał się tak na jego temat, nawet najgorszy wróg. To, że odeszła to Jej sprawa. Również uważam, że tylko prawdziwe zostają bez względu na wszystko. Czytałam również odpowiedzi na asku i chciałabym dodać, że z idolem się dorasta, a nie z niego wyrasta :(

      Usuń
    3. Tak bardzo prawdziwe ! Zgadzam się. Directioner forever !

      Usuń
  10. Jaka szkoda że nie jesteś już fanką 1D. Gify jak zwykle świetne.
    Ps. Troche jestem na Ciebie zła ^_^

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że nie jesteś już Directioner. Cóż to tylko i wyłącznie Twoja decyzja. Każdy ma prawo do własnego wyboru. Nie mam zamiaru hejtować Ciebie czy też Twojego chłopaka. Nie przejmuj się tymi anonimowymi hejterami, oni są pojebani pisząc takie rzeczy. Życzę Ci szczęścia i w ogóle wszystkiego dobrego w życiu! Trzymaj się! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostawiłaś bycie Directioner dla chłopaka?
    Bo on nie słucha muzyki jakiej ty słuchasz?
    To jest mocno porąbane!
    Nikt nie powinien się dla nikogo zmieniać,ani nie powinien zmieniać gustu muzycznego
    Powinien cię zaakcptowac taka jaka jesteś i nie zmieniać muzyki
    Rozumiem jeśli...no nie wiem...spodobał ci się inny zespół
    Ale chłopak?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Droga Agnes!
    Wyobraź Sobie ze nie tylko TY jesteś urażona.
    Serio?
    Po tym ile wejść nabiły Ci fanki. Po tylu tych cholernych wyświetleniach po prostu Nas zostawiłaś.
    Okej.
    Rozumiem.
    Masz swoje życie, chłopaka, pasję.
    Ale jakoś starczało Ci czasu, żeby zmieniać co tydzień profilowy na fb.
    Nie mogłaś poświęcić pięciu minut, żeby napisać TUTAJ co się z Tobą dzieje?
    Że żyjesz, że wszystko w porządku, że nie zostawiłaś nas jak ostatnia k***a.
    Wystarczyła jedna, mała, głupia notka.
    Zdajesz sobie sprawę ile bu to ułatwiło?
    Ile obelg by Ci to zaoszczędziło?
    Ja, i pewnie wiele innych fanek, wchodziłam tutaj CODZIENNIE żeby zobaczyć czy nie dodałaś nic nowego.
    A teraz Cię żegnam.
    Miło było, ale ja nie lubię, kiedy się mnie olewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dużo z nas w tym również ja prosiłyśmy Cię w komentarzach, nawet nie o nowe gify, ale żebyś chociaż napisała nawet w komentarzu, czy wszystko u Ciebie ok i dlaczego Cię nie ma. Rozumiem, że masz żal za te wszystkie hejty, bo mi również było przykro kiedy czytałam jak Cię obrażają, ale niektóre z nas mają żal też do Ciebie o to, że się nie odezwałaś, więc przemyśl to. Chciałabyś, żeby hejterzy Cię przeprosili, ja też uważam, że powinni to zrobić, ale Ty też nie napisałaś nam głupiego "przepraszam". Ja również jak @Tori wchodziłam tu codziennie z nadzieją, że coś się pojawi i dalej mam taki zamiar :) Proszę Cię tylko, żebyś przemyślała sobie to wszystko, bo patrząc na to wszystko, czyli całą sprawę z blogiem, fandomem i chłopakiem to chyba nie tylko osoby, które Cię obraziły zachowały się tak jakby miały 5 lat :(

      Usuń
    2. P.S Nie napisałam tego, aby Cię urazić, tylko jako Aganators chcę być z Tobą szczera (chociaż po tym co napisałam nie wiem, czy mogę się tak nazywać).

      Usuń
  15. Trzeba zrozumieć, że Aga nie ma tyle wolnego czasu by tu coś napisac. Nie pisze tego złośliwie bo wiem jak to jest jak ktoś chce od ciebie post a ty nie masz czasu bo masz duzo nauki np. Nie powinniście wyzywać Agi od 'szmat'. To jej życie i może sobie robić z nim co chce. Wiem jak to boli jak ktoś cie wyzywa własnie od 'szmat'. postawcie sie na jej miejscu.. Ją pewnie zabolą wasze slowa. Fakt szkoda, że nie jest Directioner ale nic z tym nie zrobimy, jej życie
    Trzymaj się Agnieszka :**
    ~SWBF

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro Aga będzie żadko pisać to może wpadniecie do mnie ???

    http://imaginyzgifami1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wasza kochana Agusia stwierdziła że chłopcy to homosie i pedały, i czeka aż ktoś ich zlikwiduje! Czy macie zamiar czytać i nabijać jej wyświetleń?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zobaczyłam to zabolało :'( Rozumiem, że może nie jest już Directioner, ale to co napisała jest naprawdę obrzydliwie :/ Może się ze mną nie zgodzicie, ale nie wiem, czy jest sens, żeby ten blog dalej istniał skoro Aga tak uważa :( To naprawdę przykre...

      Usuń
    2. Ja się zgadzam z tobą kochana, obrzydliwe

      Usuń
  18. Mam tylko jedną prośbę jeśli będziesz jednak usuwać bloga to napisz jakąś notkę, bo chyba chociaż tyle się nam należy. Rozumiem, że masz swoje życie i tak dalej, ale mam nadzieję, że chociaż na głupie pożegnanie zasłużyłyśmy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Oki. Napisałam długi komentarz, ale się nie chciał dodać. Zastanawiałam się, czy dodać to z anonimoweg konta, ale może wtedy nie wzięłabyś tego na poważnie.Trochę po tobie pojadę, więc się nie denerwuj ;)

    Generalnie i w skrócie: Albo jesteś Directioner, albo nią nigdy nie byłaś. Jeśli czułaś, że 1D wzbogacili twoje życie o kolory i dużo cię nauczyli, wspomagając cię w trudnych chwilach, to czemu ty nie wspomagasz ich teraz, kiedy oni mają trudne? Wykorzystałaś ich i poszłaś? Myśląc, że jedna Directioner nic nie zmieni, mylisz się. Każda z nas zajmuje miejsce w ich sercach, osobne. Opuszczając ich, pozostawiasz tam czarną dziurę, której już nic nie zastąpi. Na to miejsce nie wstąpi inna Directioner, nie. Uświadom to sobie, że oni ci zaufali i oczekiwali, że będziesz ich wspierać do końca życia, a ty zawiodłaś to zaufanie. Oni kochają nas inną, specjalną miłością, inna, niż swoje dziewczyny. Nie czujesz się z tym źle, że wykorzystałaś swoje miejsce i szansę? Nie tylko w ich sercach, ale też w 1D Family. Mówisz, że jest ci źle. Ale my też to odczuwamy, Aga. Bardzo boleśnie, bo straciłyśmy siostrę, część nas. To naprawdę boli. Oni liczyli, że oferując ci miejsce w ich sercach sprawią, że z nimi zostaniesz, i nie zmieni tego jakiś chłopak. Że będziesz ich wspierać do końca. Z idolem się dorasta, a nie z niego wyrasta. Bo najłatwiej być fanem, gdy wszystko się układa, a gdy jest źle to sobie pójść.

    Jestem w stanie to wszystko ci wybaczyć. Ale jednego nie mogę. Jak możesz po tym wszystkim, co pisałaś, wspierałaś nas, a my ciebie, przeżywałaś, czułaś i bawiłaś się, jak możesz pisać o nich, że to homo i pedały? Jak możesz pragnąc ich rozpadu? Oni byli tacy wdzięczni, gdy z xfactora stali się nagle sławnymi osobami, nadal są i nie mogą się tym nacieszyć. A ty nacieszyłaś się blogiem i piszesz sobie, co chcesz, raniąc tym innych. Raniąc tym nas. A wiesz, dlaczego Aganators cię nie opuszczą? Bo uczą się na twoich błędach i one nie opuszczą sobie tego fandomu tak po prostu, jak ty to zrobiłaś. I co to wgl za zdanie: "Chociaż nawet to nie naprawi tego jak mi prace na tym blogu obrzydziliście"? A ty? Weź też zacznij dostrzegać swoje błędy i przestań patrzeć na siebie, bo nas zawiodłaś+

    OdpowiedzUsuń
  20. +Chcesz rozpadu? Proszę bardzo, przeczytaj to. To dalej, co ci szkodzą te 2 min więcej.
    _____________________________

    *One Direction.

    Jedno marzenie.

    Jeden zespół.

    Jeden kierunek.

    Co czujesz, gdy wymawiasz tą nazwę?

    Czyżby ta piątka uratowała i zmieniła Twoje życie?
    Sprawili, że zaczęłaś zupełnie inaczej patrzeć na świat?
    Dzięki nim wyszłaś ze skorupy codzienności i odważyłaś się myśleć, że twoje marzenia kiedyś mogą się spełnić?
    Tylko dzięki nim potrafiłaś poprosić o pomoc i skończyć z okaleczaniem się, narkotykami, alkoholem lub z problemami odżywiania?
    Gdyby nie oni nie potrafiłabyś stanąć naprzeciw codzienności i wszystkim ludziom, którzy źle Ci życzą?

    Ci chłopcy są nie tylko zespołem i dobrze o tym wiesz.

    Na trwałe zapisali się nie tylko w historii muzyki, ale także w sercach tysięcy nastolatek, które potrzebowały kogoś,
    kto da im odrobinę poczucia własnej wartości i nadzieję na lepsze jutro.

    Ale to już koniec.

    Za kilka minut kończy się historia One Direction, a przy tym najlepsze lata każdej z dziewczyn, która oddała im swoje serce.

    ***

    Niall siedział na podłodze w garderobie, nerwowo tupał nogą i obracał telefon między palcami.
    Zostało równo 2 minuty. 2 minuty do końca wszystkiego. Dokładnie słyszał jak fani w hali śpiewali "Forever Young".
    Cały budynek drżał od tysięcy głosów. Po raz pierwszy po tylu latach nie słyszał krzyków i pisków, a śpiew, pełen bólu i
    cierpienia.
    Otarł samotną łzę, która wypłynęła spod jego przymkniętej powieki. W tym momencie zdał sobie sprawę, jak wielki błąd popełniali.
    To nie powinno mieć końca. To miało być na zawsze.

    Mężczyzna z ekipy dał im znak, że to już czas, unosząc kciuk do góry. Cała piątka wzięła głęboki oddech i weszła na scenę,
    która miała być ich ostatnią w życiu.
    Uśmiechnęli się, gdy zobaczyli jak wiele osób przyszło ich pożegnać. Na hali nie rozniosły jak piski, tak jak było to zawsze,a brawa.
    Każda osoba, nie ważne czy był to fan, ktoś z pomocy technicznej, czy dozorca, zdawał sobie sprawę, że to wydarzenie jest
    wyjątkowe, i należy odpowiednio je potraktować. Najlepiej wiedzieli o tym fani, którzy nie ośmielili się piszczeć i skandować,
    gdy ich idole weszli na scenę. Nikt nie miał na to nawet siły, gdyż całą energię pochłonęły łzy i śpiewanie pierwszych piosenek,
    które zostały kiedykolwiek zaśpiewane przez One Direction.

    Chłopcy przywitali się z fanami, usiedli na wysokich krzesłach i zaczęli śpiewać. Mieli zamiar zaśpiewać całą swoją dyskografię, zaczynając od najnowszych piosenek, a na pierwszych, tych z X-Factora, kończąc.

    Kamery i kamerzyści krążyli dookoła, próbując uchwycić każdy moment, by miliony fanów na całym świecie, którzy siedzieli
    przed telewizorami lub monitorami, mogli przeżywać tą chwilę razem.

    Wiele razy, podczas solówek, było słychać ciche szlochanie i chrypkę w głosach chłopaków, którzy nie byli tak dobrzy
    w udawaniu, jak im się wydawało. Zresztą, czy to było ważne? Właśnie kończyli największy i najważniejszy rozdział w swoim
    życiu.

    Im starsze piosenki śpiewali, im bliżej to wszystko było końca, tym głośniej i bardziej żałośnie płakali fani+

    OdpowiedzUsuń
  21. + Podczas piosenki Moments, każda osoba obecna na widowni, podniosła zapalniczkę lub telefon, w wyniku czego
    hala błyszczała tysiącami światełek, niczym niebo w bezchmurną noc.

    W przerwie między śpiewaniem, na ogromnym ekranie na scenie, puszczane były filmiki, przedstawiające najważniejsze
    i najśmieszniejsze momenty w karierze One Direction. Były też filmiki fanów z całego świata, którzy w kilku słowach dziękowali
    chłopcom za wspólną podróż.

    Póki co, Liam, Harry, Louis i Zayn trzymali się dobrze, pozwolili by tylko kilka łez wypłynęło spod ich powiek. Niall miał większy
    problem z powstrzymaniem łez. Z każdym wyświetlonym zdjęciem lub filmem, czuł się coraz gorzej i wstrząsały nim coraz
    większe napady płaczu.

    Gdy nadeszła solówka Harry'ego z What Makes You Beautiful, widownia pokryła cię całkowitą ciszą. Było słychać jedynie
    przyspieszone oddechy i cichy szloch. Harry widząc reakcję fanów i słysząc ciszę, która owiała cały budynek, nie wytrzymał
    i wybuchł głośnym i żałosnym płaczem. Muzyka wciąż leciała, ale nikt już nie śpiewał. Cała czwórka owinęła ramiona wokół
    Harry'ego i zamknęli go w mocnym, grupowym uścisku, płacząc sobie nawzajem w ramiona. Fani również płakali, dopiero teraz

    zdając sobie jak wiele życia i miłości oddali tej piątce. Jak wiele czasu oddali im, nie przypuszczając, że to kiedyś się skończy.

    Ostatni koncert zbliżał się do końca, One Direction zbliżało się do końca. Po Viva La Vida nadeszła pora na Torn. Każdy fan
    znajdujący się na widowni, złapał osoby znajdujące się obok za rękę, w wyniku czego powstał wąż, składający się z kilkunastu
    tysięcy osób. W tym momencie nie miało znaczenia jakieś jesteś orientacji, skąd pochodzisz, jaka jest twoja sytuacja
    materialna. Ważne było tylko to, że jesteś tu, by pożegnać One Direction.

    Niall, Zayn, Harry, Liam i Louis stanęli na krańcu sceny, również złapali się za ręce i patrzyli na swoich fanów, którzy mimo
    płaczu, dokończyli piosenkę za nich. Z ich zaczerwienionych oczu wypływały łzy, wyznaczając mokre ścieżki na policzkach.

    I'm wide awake and I can see the perfect sky is torn

    You're a little late, I'm already torn.

    Fani powrzucali na scenę pluszaki w kształtach czterolistnych koniczynek, kotków, żółwi, marchewek i lustereczek.
    Każdy kształt jakby symbolizował jednego z chłopaków, gdyż na samym początku fanom właśnie tak się oni kojarzyli.

    -Dziękuję. Dziękuję, że byliście z nami przez cały ten czas-wyszeptał do mikrofonu Liam. Jego głos drżał i wypełniony był
    bólem.

    -Byliście z nami przez cały czas. Patrzyliście jak dorastamy, jak osiągamy sukces i zmieniamy się. Byliście, kiedy robiliśmy to,
    co kochamy-powiedział Harry, uśmiechając się przez łzy.

    -Pokochaliście nas całymi sercami. Oddaliście nam sporą cześć waszych nastoletnich lat, tylko po to, by wspierać nas w tym,
    co kochamy najbardziej. Mimo kłótni, afer i skandali, pozostaliście z nami. Kochamy was i zawsze będziemy. Nigdy o tym nie
    zapominajcie. To wszystko było zawsze tylko dla was-uśmiechnął się Louis, wycierając łzy.

    -Nasza podróż okazała się piękniejsza niż mógłbym sobie wyobrazić i nigdy nie będę wam w stanie za to odpowiednio
    podziękować. Mogę jedynie powiedzieć "Dziękuję" i "Kocham was"!-krzyknął Zayn z rogu sceny.

    -Nigdy nie zapomnimy o was i o tym wszystkim. Mamy tyle wspaniałych rzeczy, które będą nam przypominać o tym, jak
    wspaniałe życie prowadziliśmy, mając u boku najwspanialszych fanów na świecie-dodał po chwili Louis.

    -Nie potrafię ubrać w słowa to, co chciałbym powiedzieć. To wszystko zawsze było dla was. Dziękuję za każdą chwilę, każdy
    uśmiech i każde słowo, które poświęciliście nam. Nigdy nie kochałem nikogo mocniej niż was, Directioners, i za pewne nigdy
    nie pokocham-zakończył Niall wybuchając płaczem. Jego ręce trzęsły się jak oszalałe, i mikrofon wypadł mu z ręki+


    OdpowiedzUsuń
  22. + Hala pokryła się ciemnością, wszystkie światła zgasły, wszyscy umilkli. Ekran za chłopcami rozjaśnił się, a po chwili wyświetliły
    się ich przesłuchania.

    I'm Harry Styles.

    I'm Niall.

    I'm Zayn.

    Hi, my name is Louis Tomlinson.

    I'm Liam.

    Światła ponownie rozbłysły, oświetlając scenę. Chłopcy stanęli w małym kółku, przytulając się i płacząc w swoje szyje oraz
    ramiona. To był ich ostatni grupowy uścisk, zanim każdy odejdzie w swoją stronę, próbując odnaleźć się w normalnym życiu.
    Ostatni uścisk, jako najbardziej znany boysband w historii.

    Stanęli na krańcu sceny. Ich twarze były już opuchnięte i zaróżowione od płaczu. Trzęsącymi się rękoma przyłożyli mikrofon do
    ust i drżącym głosem powiedzieli:

    -Żegnajcie, byliśmy One Direction.

    Stali, wciąż patrząc na fanów, którzy płacząc, klaskali i krzyczeli nazwę ich już byłego zespołu. Stali, nie pozwalając sobie
    nawzajem odejść. Czas wydał się jakby zatrzymać. Świat zdał się zatrzymać tylko po to, by pożegnać piątkę chłopców,
    którzy zaczynali, mając tylko marzenia, by stać się wokalistami+

    Pierwszy ze sceny zszedł Harry, nie będąc już w stanie patrzeć na ból w oczach fanów i swoich przyjaciół, swoich czterech
    braci, których pokochał całym sercem. Tuż za nim podążył Louis, łapiąc go za rękę i splątując ich palce w pocieszającym
    geście. Z ich oczu wciąż płynęły łzy, które nie ułatwiały im widoczności. Po chwili dołączyli do nich Zayn i Liam, którzy również
    nie mogąc patrzeć na tęskne i nieco zawiedzione spojrzenia fanów, zbiegli ze sceny, potykając się o własne nogi, gdyż płacz
    i śluz z nosa zasłoniły im wszystko. Ostatni wszedł do szatni Niall, gdyż jeszcze przez chwilę stał na scenie, patrząc na
    rozciągającą się na wiele setek metrów widownię. Machał do fanów, a z jego policzków kapały łzy, które spadały na ziemię,
    rozpryskując się. Machał, zastanawiając się, jak to się stało, że to jest koniec, skoro to miało być wieczne.

    W szatni, Louis obejmował ramieniem Harry'ego, który siedział na kanapie i trząsł się i co chwilę zanosił się coraz
    głośniejszym płaczem. Liam siedział pod ścianą, opierając łokcie na kolanach. Po jego policzkach spływały łzy. Dopiero teraz
    naprawdę uderzyło w niego, że to koniec wszystkiego. Po pokoju chodził Zayn. Jego białka były przekrwione i zaczerwienione
    od płaczu. Policzki miał różowe i wilgotne. Nerwowo próbował odpalić papierosa, nie przejmując się tabliczką, która tego
    zakazywała. Zapalniczka nie działała, dlatego ze złością cisnął nią o ścianę, a po chwili osunął się na kolana i zaczął wyć
    żałośnie.

    Niall wszedł powoli, śpiewając tylko cicho:

    Forever young, I wanna be forever young

    Do you really want to live forever, forever or never?*
    ___________________

    Nie obchodzi mnie, co teraz o mnie myślisz. Tego właśnie chcesz? To cię tak utysfakcjonuje? Jak możesz wytykać im błędy, które sama popełniasz? +

    OdpowiedzUsuń
  23. + Może ostatnio za słabo się wdrażałaś w ich życie i nie widzisz, jacy są, jak to ich wyniszcza, a jednak starają się, jak mogą. Dla nas. Nie jestem przekonana, czy dla ciebie też- i proszę, nie nazywaj się już byłą Directioner, bo nigdy ją nie byłaś.

    "To, co się zaczyna, kiedyś się kończy. Tak jest ze wszystkim. Nic nie wieczne. Tak też zapewne będzie z One Direction. Kiedyś pięciu chłopaków, którzy stali się jednością, przyjaciółmi... rodziną, zaśpiewają razem, na jednej scenie, po raz ostatni. Lecz dla prawdziwej Directioner Louis, Niall, Harry, Zayn i Liam zawsze będą wzorami do naśladowania. Tych pięciu chłopaków wielu dziewczynom, jak i chłopakom uświadomili, że warto walczyć o marzenia a w trakcie spełniania można zyskać wielu najwspanialszych przyjaciół. Za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat natkniemy się na płytę naszego ukochanego zespołu sprzed lat. Usiądziemy i wsuniemy do odtwarzacza. Włączymy którąś z piosenek i poleją się łzy. Wtedy zaczniemy przypominać sobie najcudowniejsze lata młodości. Młodości, którą rozpromieniało One Direction. Weźmiemy głęboki wdech i powiemy w myślach: DZIĘKUJĘ, za to, że daliście mi siłę, odwagę i mądrość. Za to, że jestem, kim jestem. Od chłopców uczymy się szacunku. Są dla nas ważni a może nawet i najważniejsi. I nawet jeśli o tym zapomnimy, a mam nadzieję, że jednak większość z NAS będzie pamiętała zawsze... To 1D zawsze będzie głęboko w naszych sercach. One Direction będzie FOREVER YOUNG. Razem, czy osobno, będziemy brać z nich przykład, by być lepszymi. Directioners to najwspanialsza rodzina, jaka kiedykolwiek istniała. Dziękuję wam, że mogę do niej należeć i mam nadzieję, że będę do niej należeć jak najdłużej."

    Rozumiesz, co jest piękne? Nasza przyjaźń. Wspólna radość i pasja. Wspólny cel i wspólny kierunek♥

    Nie zrozumiesz tego, bo opuszczając ich oznacza to, że nigdy nie czułaś tego, co my. Albo kłamałaś. Albo masz mocno pomieszane w głowie w tej chwili. Nie wiem. Rozumiem, jesteś szczęśliwa, znalazłaś inną drogę do szczęścia. Ale tamto szczęście też istniało, co nie? Może wypadałoby się odwdzięczyć?

    Tak, kocham tych 5 idiotów, i sama pewnie pamiętasz, że jak zakładałaś tego bloga, to też ich kochałaś. Myślałaś: "Directioner Forever". A teraz? Tak, te czasy nadeszły. Nie wiem, czy pamiętasz, jak cię wkurzali hejterzy, a teraz sama ich hejtujesz? Wiesz, jak to boli? Może masz za wyskoei ego?

    Proszę cię, przemyśl to, zanim cokolwiek mi napiszesz. I sorry, że doprowadziłam cię do tego (zakładając, że jest okropny) stanu. Nie chciałam, ale ktoś musiał ci napisać prawdę, bo użalanie się nad sobą i swoim losem nie uświadomi ci, że na świecie są inni ludzie. Przykro mi, ale to wszystko to prawda. Jeszcze raz przepraszam.

    Możesz na mnie wylać swój cały jad, który mnie nie dość, że zabije, ale rozpuści mnie całą z kośćmi xd. Czekam


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Za ten piekny wpis, który uświadomił mnie jak wiele oni dla mnie znaczą.

      Usuń
    2. Dziękuję.Dzięki tobie uświadomiłam sobie jak bardo kocham tych 5 idiotów

      Usuń
    3. Ja też dziękuje. Ostatnio się od nich oddaliłam, a nawet bardzo niebezpiecznie, a dzięki tobie uświadomilam sobie, ze czas to naprawić. Dziękuje

      Usuń
  24. Nie lubisz one direction ponieważ twój chłopak ich hejtuje i że się zmienili? Zrozum każdy się zmienia. Oni tacy na zawsze nie zostaną. Jako directioner powinnaś ich kochać od początku do samego końca a nie. Zawiodłam się. Myślałam że jesteś jedną z nas a tu proszę...okazało się że nigdy nią nie byłaś. Aha i jeszcze jedno. Skoro nie jesteś directioner, wolisz częściej spędzać czas że swym kochanym, na bloga będziesz wpadać coraz to mniej niż wcześniej to mam dla ciebie dobra radę...Weź se kogoś do pomocy albo oddaj bloga bo to bez sensu prowadzić blog o czymś czego się nie lubi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NIE JESTEM DIRECTIONER OD POCZĄTKU TEGO ROKU!!

      Usuń
  25. Przykro mi Agnes ze tak się stało. Byłaś wzorem w pewnym sensie dla mnie. Teraz ja otworzyłam bloga, potem drugiego i coraz więcej ludzi zagląda do mnie. Bo pracuje nad tym. Zapraszam ich. Zdobywam "fanów" i robię dla nich to co ode mnie oczekują. Nie jesteś już Directioner, ok rozumiem. Twoja sprawa, ale zawiodłaś wiele osób i to smutne. Nie będę komentowała twoich wypowiedzi, bo nie chce być obleciana przez twoich fanów, którzy dalej czekają. Nie mam nic do nich, bo ich rozumiem. Wierzą w Ciebie jak tak samo jak w One Direction. Było mi bardzo milo. Dziękuję Ci za to ze dałaś mi wenę do robienia tego co teraz kocham :). Tylko tyle chciałam Ci przekazać. Zapraszam chętnych do mnie -> http://blogonedirectionneverforget.blogspot.com/ i http://helpmebabyicantlove.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie nazwyałam się Directionerką, bo myślałam, że muszę o nich wszytsko wiedzieć. Jednak teraz widzę, że skoro niosę ich w sercu to jestem jedną z was. Przepraszam. Jedną z pozostałych czytelniczek. Ty się do Directionerek nie zaliczasz i nigdy nie zaliczałaś.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z góry przepraszam, ale teraz po tobie troszeczkę pojadę. Po pierwsze jesteś straszną HIPOKRYTKĄ. Zostawiłaś bloga na dość długi czas i to bez żadnego wyjaśnienia. Jeżeli faktycznie nie miałaś zbytnio czasu,a nawet chęci (bo to też się zdarza) to mogłaś napisać jakąś notkę, bądź odpisać w komentarzu. To nie jest wiele, a oszczędziłabyś sobie tych nieprzyjemnych komentarzy. Po drugie to twoja sprawa czy jesteś Directioner czy nie i nie będę w to wnikać, ale twoje zachowanie jest wręcz odpychające. Wymagasz szacunku do siebie, a sama go nie masz dla innych. Myślisz, że jest to miłe kiedy czyta się takie rzeczy od osoby, którą się wspierało taki szmat czasu?? Poinformuje cie jeszcze, że to nie tylko twoja zasługa, że twój blog jest na takim poziomie. Ale po części też nasza. Więc OGARNIJ SIE DZIEWCZYNO! Bo mam wrażenie, że nie widzisz swoich wad, swoich pomyłek, a wytykasz je innym i oczekujesz od wszystkich przeprosin.
    A TERAZ NOTKA DO WSPANIAŁEGO ADASIA
    Ty także nie masz sie czym popisać. Upominasz jedna osobę, że nie ma szacunku i jest dziwką, a sam też go nie posiadasz. I te twoje słowa "Takie coś nie powinno stąpać po ziemi" są ŻAŁOSNE. A może właśnie takie coś jak TY nie powinno stąpać po ziemi? Oni osiągnęli więcej niż ty osiągniesz przez całe swoje życie i nazywając kogoś pedałem uważasz się za osobę dorosłą? Pisząc (mówiąc) takie rzeczy obrażasz właśnie nas choć my ci nic nie zrobiłyśmy. I wiesz co jeszcze jedno, jesteście w siebie tak zapatrzeni, że aż się rzygać chce. Sama mam chłopaka i on też nie przepada ze 1D, ale nigdy nie powiedział przy mnie złego słowa na nich i nie kazał mi się zmieniać. Bo na tym polega miłość aby akceptować siebie i drugiego człowieka bez względu jakie ma upodobania. A nie zmieniać się aby ta druga osoba nas bardziej zaakceptowała. I jeszcze jedno dla twojej wiadomości nie mam 10 czy 11 lat, jestem od ciebie starsza (tak piszę jakbyś chciał mi nawrzucać ;) )
    A jeżeli chodzi o ciebie Agnieszko to uważam, że lepiej jest oddać blog lub wziąć kogoś do pomocy bo nie warto jest robić rzeczy jeśli się ich nie lubi. Ty napisałaś na asku, że go nie oddasz bo to jest twój blog i dużo pracy w niego włożyłaś, aby był na tym poziomie na jakim sie teraz znajduje, ale powiedz czy jest sens zaniedbując go i mieć coraz mniej wejść, czytelników a przede wszystkim osób, które cie wspierają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy jej chłopak w ogóle się odezwie, bo nie wydaje mi się, że będzie miał odwagę, ja również zwróciłam się do niego kilka komentarzy wyżej i nie dostałam odpowiedzi, chociaż o nią prosiłam.

      Usuń
    2. Mi nie zależy aby on odpisał tylko, że przemyślał kilka spraw jak i Aga ;)

      Usuń
    3. Ja też nie będę płakać jak nie odpisze ;) Jestem po prostu ciekawa co o tym sądzi...

      Usuń
  28. Przykre, ale cóż.
    ja dla chłopaka 1D nigdy nie zostawię.
    A jak coś mu się nie podoba to trudno.
    Wiesz każdy chłopak cię zostawi\, a 1D zmienili się, ale dalej się ich kocha.
    tekst kiczowaty, ale prawdziwy

    OdpowiedzUsuń
  29. jesteś żałosna, tak samo jak twój chlopak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani ona ani on nie są żałośni to ty jesteś żałosna/żałosny bo wiesz to że ją zchejtujesz nie uczyni cię fajniejszym wręcz przeciwnie ludzie będą uważać cię za idiotę bo hejt nie przynosi przyjaciół tylko ich zabiera...

      Usuń
    2. no wybacz ale zostawianie swoich idoli dla chłopaka ktory ich wyzywa od pedałow jest zalosne i chamskie sorry

      Usuń
    3. Weronika Klaudia. Nie obronisz AGNES przed hejtami :) Które moim zdaniem soę jej należą za Watykanie innym błędów a nie patrzenia na swoje ;)

      Usuń
    4. Karolinko skarbie :) Nikt nie jest idealny ale to nie powód żeby wyzywać w internecie :D

      Usuń
  30. Kochana Agnes mam nadzieję że bloga nie usuniesz pomimo tych hejerów którzy zaczęli się na tobie wyżywać... Oni po prostu nie potrafią zrozumieć że masz też swoje życie...
    Trzymaj się Agnes /Twoja wierna Aganators ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większości osób nie chodzi tu o notki, czy to, że odeszła z fandomu, bo to jej życie. Chodzi o to, w jaki sposób mówi o chłopakach z 1D... Owszem pojawiło się tutaj kilka wypowiedzi, które były naprawdę okropne, ale większość komentarzy to po prostu konstruktywna krytyka i próba wytłumaczenia Adze co czujemy, bo krzywdzi nas mówiąc, że chłopcy to homosie, pedały i, że powinno się ich zlikwidować :( Teraz należałoby się zastanowić kto tutaj jest hejterem :'( Ja byłam naprawdę wielką fanką tego bloga i Agi, ale po tym wszystkim czuję się po prostu w pewnym sensie oszukana...

      Usuń
  31. Nie byłaś prawdziwą Directioner.... Prawdziwa to taka która zostaje do końca i nie zmienia zdania dla jakiegoś chłopaka.....

    OdpowiedzUsuń
  32. Szczerze, to znikła moją sympatia do ciebie. Byłaś directioner i nie wiem jak wogóle pozwoliłas mówić twojemu chłopakowi w taki sposób o 1d. Nikt nam nie powinien rozkazywać kogo mamy słuchac ani lubić , tym bardziej skoro nic o drugiej osobie nie wiem. To bardzi smutne że przez takie wydarzenie wielka magia jaka jest bycie Directioner znika i rozpada się . No ale cóż ja poradze, według mnie bardzo szkoda że to sie rozpadło, ta wspaniała więź między toba a one direction. Życze powodzenia w czymś innym, w czym bedziesz się realizować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniła sie twoja sympatia bo nie jestem Directioner? haha <3

      Usuń
  33. szczerze? skroro chłopak jest ważniejszy od idola, i ty robisz takie coś, jakim prawem nazywałaś się directioner?
    jesteś szczerze jebnięta.
    Ps. TWOI ''Aganators'' czy jakos tak
    nie są twoimi fanami tylko czytelnikami idiotko
    to ze napisały 2 osoby o fandom
    kurwa jestes pojebana dziewczynko, serio
    nie jestes ani ładna, ani fajna, ani sławna wiec kurwa sie pytam JAKIM PRAWEM założyłas swój fandom, usuń tego bloga lepiej skoro masz wstawiac 1 post na 2 miesiące
    nikt tego nie bedzie czytał
    bo co to za sens ze -nie-directioner pisze bloga o chłopcach?:)
    pozdrawiam
    wypierdalaj stąd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam kolajną odważną ^^ Milutko tak z Anonima? Bez podpisu? Hahaha <3 Wiesz co kocham cie :*

      Usuń
  34. I jeszcze jedno... BRAWO DLA TAMTEJ KTÓRA DODAŁA POSTA NADE MNĄ! ;) Przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej na górze polac!

      Usuń
    2. Wam wszystkim polać! :D Aganators hahaha pozdro. Jak chcesz być fejmem, to proszę, tylko nie tutaj. Nie niszcz tego miejsca jeszcze bardziej.

      I jeśli odchodzisz od fandomu z taką lekkością, to tak naprawdę nigdy w nim nie byłaś. Właśnie tak poznaje się fałszywki.

      Usuń
  35. Hej, widzę że jesteś baaaaardzo wierną fanką 1D :):):):) polecam zaje***** koncert do obejrzenia tuuu http://tnij.org/1d_w_dublinie, wysoka jakosc, wszystko widac :D film z koncertu chłopców w Dublinie w maju. Miłej zabawy i przekaż dalej, niech inne też się nacieszą :D pozdrawiam :):)

    OdpowiedzUsuń
  36. Trochę smutno :(
    Doskonale cię rozumiem kochanie, to jest jakby dwa życia, dwa różne światy. Wiem że ciężko Ci je połączyć bo oba ogromnie się różnią.
    Dotąd prowadziłaś cudownego bloga, doceniam to, mam nadzieję że jeszcze z nim nie skończyłaś. Teraz masz na pewno cudownego chłopaka, którego z pewnością kochasz i zrobiłabyś dla niego wszystko, On pewnie też, jestem tego pewna.

    Chcę Ci podziękować za każdą wolną chwilę jaką poświęcałaś temu blogowi, to Ty poprawiałaś mi humor kolejnymi wpisami. Byłaś takim słońcem na pochmurnym niebie. Jestem Ci ogromnie wdzięczna za to.

    Może trochę prawdy jest w tym, że nie byłaś prawdziwą directioner, ale my też nimi cały czas nie będziemy. Bo nadejdzie dzień w którym każda z nas się zakocha. Wtedy może One też sobie z tego zdadzą sprawę.
    Nie przejmuj się innymi, masz swoje życie i swoje sprawy, szkoda że Oni tego nie rozumieją.

    Dziękuję Ci z całego serca <3

    OdpowiedzUsuń
  37. To dziwne że przez chłopaka przestałaś lubić 1D .. Według mnie prawdziwa fanka jest przy nich cały czas, a skoro tak nagle zmieniły się twoje odczucia co do tych kochanych pięciu wariatów :D to najwidoczniej nigdy nie były na tyle silne żebyś mogła nazwać się directionerką..

    OdpowiedzUsuń
  38. Aaaaaa wróciłaś !!<333333333333

    OdpowiedzUsuń
  39. zapraszam do mnie na ff O Harrym http://heat-me-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  40. serio "Aganators"? no chyba cię really popierdoliło dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie chcę cię obrażać, naprawdę cię lubię, ale to cholernie głupie. Twoja miłość do nich musiała być serio słaba, skoro jakiś chłopak tak zmienił twoją opinię. Nie masz własnego rozumu ani żadnej asertywności?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Fanką 1D od stycznia tego roku .. A z adamem byłam od 4 maja ..ON NIE MIAŁ NA TO ŻADNEGO WPŁYWU!

      Usuń
  42. Aganators ? Az tak cie nikt nie lubi noe przesadzaj ... chyba ci sie rzeczywistosc plącze .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah kochany ANONIMIE ^^ Ja przynajmniej nie jestem taka " inteligentna " żeby ludzi w internecie wyzywać :*

      Usuń
  43. I nie mam zamiaru przepraszac , jestem z siebie dumna !

    OdpowiedzUsuń
  44. Miłości szukajcie w Sobie :*

    http://my.footoo.pl/SweetFocia

    OdpowiedzUsuń

Każdy ślad zostawiony przez ciebie w formie komentarza, zawsze wywołuje na mojej twarzy uśmiech :)

Kocham was! <3